Nie kolejny czat, który zaraz zapomni. Agent, który zna Twój biznes od środka, siedzi w Twoich narzędziach i odwala to, czego robić nie chcesz. Żebyś Ty robił to, w czym jesteś najlepszy: strategię.
Mówiłeś, że ChatGPT używasz do dyskusji, żeby kwestionował i wypracowywał. To partner do myślenia. Mira to coś innego.
Podpięta do Twojego kalendarza, maila, Dysku i Asany. Widzi i sama ogarnia, nie kopiujesz nic z czatu do aplikacji.
Twoją metodologię, klientów, brand book, sposób myślenia. Raz się uczy, pamięta na zawsze i pracuje w Twoim stylu.
Pisze, planuje, przypomina, kwalifikuje, generuje treści. Realnie kończy zadanie, a nie tylko odpowiada.
Twoimi słowami z naszej rozmowy. To są dokładnie te rzeczy, które Mira bierze na siebie.
„Głowa służy do myślenia, a nie do pamiętania."
Przypomnienia, które ignorujesz, terminy, notatki. Mira to trzyma, Ty masz wolną głowę na strategię.
„Nie potrafię robić rzeczy powtarzalnych."
Te, których i tak nie zrobisz, jeśli nie zrobią się same. Więc robią się same.
„[Kontent] to coś, czego jestem chory, jak mam to robić."
LinkedIn, posty i rolki na Instagram i Facebook, pisane spójnie na bazie Twojego brand booka. U Ciebie content to też marketing, który przyciąga klientów.
„Lecę trochę tu, trochę tu, trochę tu."
Jedno miejsce, z którego zarządzasz całą firmą. Pytasz, ona otwiera, zbiera, robi.
Nie okrojona wersja na spróbowanie. Od razu narzędzie, które jest dźwignią, nie zabawką.
Kalendarz, mail i przypomnienia, które realnie do Ciebie docierają. Podpięty Google Workspace.
Robią się same z nagrania. Spotkanie z recepcją, rozmowa kwalifikacyjna leada: kończysz, a raport z zadaniami już czeka.
Dyktujesz wizje, pomysły i polecenia, też w aucie. Lądują strukturalnie w zadaniach, w Asanie i w kalendarzu. „Zapisz to, dodaj zadanie, zadzwoń do Tomka."
Mira mówi do Ciebie, nie tylko Ty do niej. Ta warstwa robi wrażenie i realnie pokazujesz ją klientom jako dowód, że Twoja firma tak działa.
Posty na LinkedIna oraz scenariusze rolek na Instagram i Facebook, w Twoim głosie, z brand booka i person, które już masz gotowe. Mira planuje i publikuje na wszystkich kanałach. Kto zobaczy, że tak działasz, ten też chce.
Klikalne centrum dowodzenia, z którego zarządzasz wszystkim. W cenie.
Zrobiłam Ci klikalny prototyp, z Twoją nazwą i Twoimi sprawami, żebyś poczuł, jak to działa na co dzień. To wizualizacja, jak Twój panel może wyglądać. Sam wygląd dopasujemy później pod Ciebie, a wszystko, co widzisz, na żywo będzie działać naprawdę.
Cały zakres powyżej, razem z prototypem panelu. Jeśli wygodniej, rozkładamy płatność na raty.
Dla porównania: wdrożenia agenta AI w Polsce to dziś 8 do 20 tys. zł, sam voice agent 5 do 15 tys. Tu masz całość za 5 500, bo masz gotowy brand book i jasny zakres. To nie zabawka, to dźwignia, która pracuje na siebie.
Automatyczna kwalifikacja leada, prześwietlenie firmy po NIP i gotowa, spersonalizowana oferta bez Twojego udziału. Zostawiam to nie po to, żeby dzielić, tylko dlatego że Twoja kampania rusza po lipcu, więc ten proces dopiero powstaje. Jak będzie miał kształt, dokładamy go do tego, co już masz. To wtedy tylko dodatek, nie budowa od zera.
Dokumenty i kontekst trzymasz na swoim Workspace. Agent sięga po nie, kiedy potrzebuje. Nic nie idzie do treningu żadnego modelu AI.
Dziś budujemy na Claude, najlepszym modelu na rynku. Pojawi się lepszy, przełączamy bez przebudowy od zera. To jest Twoje na zawsze, nie wynajem zamkniętej aplikacji.
Dajesz znać w ciągu tygodnia, dwóch, czy działamy. Rezerwuję dla Ciebie miejsce, start w sierpniu jest spokojnie realny.
Spisuję dokładnie Twoje procesy i sposób myślenia. Mira sama Cię o część rzeczy wypyta, dostajesz ode mnie gotowe wytyczne co zebrać. Wtedy podaję ostateczną kwotę, od tej wstępnej nie różni się mocno.
Zaczynam od jednej rzeczy, która zżera Ci najwięcej czasu. Szybki dowód wartości, nie obiecuję, pokazuję. Potem dopinamy resztę, aż działa jak trzeba.
To jest narzędzie, które realnie pracuje na siebie i jest jednocześnie Twoim marketingiem. Zerknij na spokojnie do panelu i pogadajmy. Kasia